Rafał Markiewicz

Samotność szefa – syndrom, który dotyka wszystkich menedżerów

Samotność szefa – syndrom, który dotyka wszystkich menedżerów

Robin Williams wypowiedział kiedyś słowa: „Myślałem, że najgorsze w życiu, to być samotnym. Tak nie jest. Najgorsze w życiu to być z ludźmi, którzy sprawiają, że czujesz się samotny”. Ja do tych ludzi dodałbym jeszcze okoliczności i mamy gotową receptę na sytuację wielu menedżerów.

Rafał-Markiewicz-coach-coaching-rozwój-osobisty - samotnośc szefa

Photo by Nik Shuliahin on Unsplash

Syndrom samotności menedżera

Zwykło się mówić, że wcześniej czy później dotknie on każdego zarządzającego. Szczególnie tych na wyższych stanowiskach, na których podejmuje się kluczowe decyzje lub decyduje o być lub nie pracowników. Czasami nie musi to być nawet nasz obszar decyzyjności i możemy otrzymać polecenie z tzw. „góry”. Istotne w tym przypadku jest to, że jego wykonanie/egzekucja spada na nas.

Jeśli wszystko idzie dobrze i jako menedżer osiągamy bardzo dobre wyniki jesteśmy najczęściej lubiani przez naszych szefów i często doceniani przez podwładnych. Każdy zarządzający wie jednak doskonale o tym, że taki stan nie jest stały. Wcześniej czy później „góra” uzna, że nasz bardzo dobry wynik, jednak nie jest aż taki bardzo dobry i warto, aby był jeszcze lepszy. Wcześniej czy później, swoimi decyzjami personalnymi spowodujemy, że ktoś awansuje, ale jednocześnie ktoś inny, kto miał na ten awans ochotę, go nie dostanie. Szefostwo zacznie naciskać, a czasami i ostro „przeczołga”. Pracownicy przyjdą z pretensjami, zaczną stawiać opór lub ktoś na kogo stawialiśmy i inwestowaliśmy w jego rozwój nasz czas i energię złoży bez skrupułów wypowiedzenie i odejdzie do inne firmy.

To, że będą nas obgadywać, oceniać a czasami znacząco zamilknął kiedy wejdziemy do kuchni to norma wpisana w stanowisko menedżera. I dla jasności, dotyczy to także tych, którzy są przekonani, że mają dobre relacje z zespołem. Czasami się śmieję, że ludzie narzekają na hejt pod ich adresem w internecie. Menedżerowie znają go od lat i znali go już w czasach kiedy nie było jeszcze internetu, a hejt nie był nazywany hejtem.

Bywa, że to nie wyniki frustrują menedżera, ale trudne zmiany lub restrukturyzacje, które musi przeprowadzić. Najczęściej przy ich okazji, ktoś ucierpi lub co najmniej będzie mocno niezadowolony. Są one zazwyczaj dobre dla firmy, ale niekoniecznie dla ludzi. Pracownicy ze swojej pozycji w organizacji, albo nie potrafią dostrzec ich sensu albo nie chcą czuć dyskomfortu w imię ogółu.

Czasami menedżer jest powiernikiem informacji, której nie chciałby dźwigać na swoich barkach. Spotyka na korytarzu ludzi i uśmiecha się do nich jak zwykle, pomimo że wie, iż w tym tygodniu zostaną zwolnieni.

Najgorsze chyba jednak co się może przydarzyć, to „storpedowanie” pracy menedżera przez przełożonych. Masz wizje, plany, rozpoczęte działania i swoje wartości których się trzymasz. Nagle szef wjeżdża w nie bezceremonialnie „buldożerem” i bez pytań oraz tłumaczeń oczekuje, abyś robił coś co nie do końca jest zgodne z Tobą.

Jeśli do tych sytuacji dorzucimy przepracowanie, górę zaległych zadań i zbyt małą ilość snu, która obniża nastrój menedżera oraz obniża istotnie percepcje jego myślenia – jesteśmy ugotowani. Siedzisz wtedy w swoim przeszklonym gabinecie i patrzysz na niczego nieświadomych ludzi za szybą lub wpatrujesz się w pustą ścianę w swoim pokoju. Potem zerkasz na otwartego maila od szefa i myślisz sobie „Ku..a, co za cyrk. Co ja tu robię?”

Toniesz i znikąd pomocy

Odczuwasz stres, frustrację a czasami popadasz w apatię. Niewyrażone emocje, które zamknąłeś w ciele niszczą cię powoli od wewnątrz, niczym robak przegryzający się przez miąższ jabłka. Chciałbyś o tym z kimś porozmawiać. Skonsultować swoje przemyślenia i rozterki, przedyskutować decyzje do podjęcia ale nie masz z kim. Jesteś jak rozbitek na ocenie między dwoma wyspami. Jedna to Twoje szefostwo, druga to podwładni. Jedni i drudzy bacznie obserwują co zrobisz, ale nikt nie nadciąga z kołem ratunkowym.

Z szefem nie pogadasz, bo albo jesteście w decyzyjnym konflikcie albo obawiasz się, że uzna Cię za słabego menedżera. Z pracownikami, nawet jak to kumple z zespołu, w którym kiedyś pracowałeś też nie podyskutujesz. Po pierwsze często nie możesz ich wtajemniczyć w temat. Po drugie przecież chcesz utrzymać przed nimi wizerunek silnego i sprawnego lidera.

Znajomi spoza firmy, często nie zrozumieją Twoich dylematów i jeszcze uznają Cię za marudę i nudziarza. Nawet gdyby chcieli pomóc, warto aby byli co najmniej na takim poziomie menedżerskim jak ty lub wyższym. Inaczej rady jakie dostaniesz, będą radami z poziomu pracownika, a nie menedżera. Takich raczej teraz nie potrzebujesz.

Ostatecznym ratunkiem jawi się dom i rodzina. Tu jednak czyha kolejna pułapka, a nawet dwie. Pierwsza to fakt, że część menedżerów nie zdecyduje się na tę rozmowę, bo nie chce niepokoić najbliższych. Nie chce, aby poczuli się oni zagrożeni tym, że rodzina może stracić obecny poziom życia uzyskany dzięki menedżerskiej pensji. Druga z pułapek to niezrozumienie ze strony partnerki/partnera. Często nie są oni merytorycznym partnerem do takiej rozmowy i wtedy zamiast szukać z ich pomocą rozwiązania zaczynamy wylewać swoje żale i frustracje. Reagują zazwyczaj na dwa sposoby. Mówią: „Przestań marudzić, pewnie sobie poradzisz” – to naprawdę nie dodaje otuchy, a jedynie zwiększa presję. Ewentualnie, czują potrzebę licytacji z nami lub traktują to jako naszą próbę wymigania się z domowych zobowiązań i wtedy taki menedżer może usłyszeć coś w stylu „A ty myślisz, że ja tu w domu to sobie leżę brzuchem do góry i nie użeram się z dzieciakami?”.

Cztery drogi wyjścia + jedna w bonusie

Masz mentora – czyli bardziej doświadczonego menedżera niż ty, który jest Twoim przewodnikiem i wsparciem w menedżerskiej karierze. Jeżeli spotykacie się regularnie i macie określone zasady współpracy, nie będziesz miał problemu, aby zwrócic się do niego o pomoc.

Masz przyjaciółkę/przyjaciela z menedżerskim doświadczeniem – zakładam, że jest to zaufana osoba, z którą możesz skonsultować swoje rozterki lub przemyślenia. Ponieważ nie jest on/ona, zaangażowana emocjonalnie w tą konkretną sytuację, może ci służyć chłodnym menedżerskim osądem. Może też dodać Ci otuchy i wiary w siebie. Sam od wielu lat korzystam z tego rozwiązania i sprawdza się genialnie. No ale trzeba znać kogoś z bogatym doświadczeniem menedżerskim, kto na dodatek jest Twoim przyjacielem.

Idziesz do coacha – ważne jednak, aby był on jednocześnie doświadczonym menedżerem. Jeśli dobrze wybierzesz masz cztery w jednym: wiedzę menedżerską, przychylność coacha dla ciebie bo to wynika z istoty coachingu, dystans do samej sytuacji i profesjonalne wsparcie wynikające z coachingowego warsztatu.

Zwalniasz się z pracy – na pozór szybkie i definitywne rozwiązanie. Natomiast pociąga ono za sobą szereg innych niełatwych konsekwencji. Uciekając od trudnej sytuacji jednocześnie niczego się nie uczysz. Nie poznajesz siebie i nie wzmacniasz w menedżerskim fachu. To bardzo ważne, bo jeśli podejmiesz kolejną pracę jako menedżer, wcześniej czy później spotkasz się z podobną sytuacją.


Jest jeszcze droga piąta, ale na nią trzeba wejść zanim dojdzie się do tak trudnej sytuacji. Jest nią bycie świadomym menedżerem. Takim, który zna swoje wartości i granice, na przekroczenie których się nie zgodzi. Takim, który ma przemyślaną strategię swojej menedżerskiej drogi i odpowiednio dba o swoje zasoby energetyczne i czas dla siebie. To jednak już temat na odrębny artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Więcej informacji

Poniższy wzór polityki cookies chroniony jest prawem autorskim, które przysługują IAB Polska. 1. Serwis nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies. 2. Pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer. 3. Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu Lemon Mint Rafał Markiewicz z siedzibą pod adresem ul. Lipowa 16c/8, 81-572 Gdynia 4. Pliki cookies wykorzystywane są w celu: a) dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych; w szczególności pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika Serwisu i odpowiednio wyświetlić stronę internetową, dostosowaną do jego indywidualnych potrzeb; b) tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości; 5. W ramach Serwisu stosowane są dwa zasadnicze rodzaje plików cookies: „sesyjne” (session cookies) oraz „stałe” (persistent cookies). Cookies „sesyjne” są plikami tymczasowymi, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika do czasu wylogowania, opuszczenia strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki cookies przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika przez czas określony w parametrach plików cookies lub do czasu ich usunięcia przez Użytkownika. 6. W ramach Serwisu stosowane są następujące rodzaje plików cookies: a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach Serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach Serwisu; b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach Serwisu; c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu; d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez Użytkownika ustawień i personalizację interfejsu Użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi Użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.; e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań. 7. W wielu przypadkach oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących plików cookies. Ustawienia te mogą zostać zmienione w szczególności w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu w urządzeniu Użytkownika Serwisu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej). 8. Operator Serwisu informuje, że ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu. 9. Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu partnerów. 10. Więcej informacji na temat plików cookies dostępnych jest pod adresem wszystkoociasteczkach.pl lub w sekcji „Pomoc” w menu przeglądarki internetowej.

Close