Rafał Markiewicz

Zmiana – niby prosta rzecz. Też masz z nią problem?

Zmiana – niby prosta rzecz. Też masz z nią problem?

Jak tak się dobrze zastanowić to chyba nie znam ani jednego człowieka, który nie chciałby wprowadzić w swoim życiu jakiejś zmiany. Znam za to wielu takich, którzy choć tych zmian chcą, to ich ciągle nie wprowadzają.

W biznesie sprawy nie wyglądają lepiej. Wielu menedżerów jest nie do końca zadowolonych z tego jak niektóre sprawy dzieją się w podległych im obszarach lub zarządzanych firmach. Jednak pomimo tego niezadowolenia i nawet nazwania tych obszarów lub spraw, zmiany ciągle nie nadchodzą.

Rafał Markiewicz - coach - coaching - rozwój - osobisty - zmiana
Photo by Martin Robles on Unsplash

Wzór na zmianę

Cała tajemnica tkwi w matematyce i szczerze powiedziawszy da się ją zapisać dość prostym wzorem:

O <  N * W * PK

w którym:
O – to opór, N – to niezadowolenie, W – to wizja, PK – to pierwszy krok, a w zasadzie kroki

Przekładają to na wyjaśnienie słowne można by powiedzieć, że pierwszym warunkiem jest to, aby Opór przed zmianą był mniejszy niż Niezadowolenie z obecnej sytuacji. Jednak samo niezadowolenie to za mało, aby proces zmiany był skuteczny.

Bez dwóch pozostałych składników będziemy tylko narzekać i utyskiwać. Jednak sprawy nie ruszą z miejsca. Co najwyżej popadniemy w marazm lub depresję. Do Niezadowolenia musimy bowiem dołożyć Wizję, czyli to jak chcielibyśmy aby sytuacja wyglądał, gdy już wprowadzimy zmiany oraz Pierwsze Kroki jakie planujemy podjąć, aby rozpocząć wprowadzanie zmiany.

Uczulam tylko na jedną ważna zasadę matematyki. Mnożenie przez zero zawsze daje zero.

Zatem jeśli nie ma niezadowolenia, wizji lub planu na pierwsze kroki to będziemy mnożyć właśnie przez zero. Zadzieje się tak nawet wtedy, gdy tylko jeden z tych czynników nie zaistnieje. W efekcie, po prawej stronie równania będziemy mieli zero, a trochę trudno, aby nasz opór przed zmianą był od niego mniejszy. To właśnie tutaj kryje się cała tajemnica nieskutecznych zmian.

Opór

To naturalna reakcja naszego mózgu, na obawę przed nadchodzącą zmianą. Mózg z jednej strony jest leniwy i lubi to co znane i już uporządkowane. Z drugiej strony to co znane traktuje jako bezpieczne, a wszystko co ze zmianą związane odczytuje jako niebezpieczeństwo. Przyznać też trzeba, że jest w tym działaniu bardzo konsekwentny i skuteczny.

Wystarczy, że przypomnimy sobie jakie „filmy w naszej głowie” odpala mózg, kiedy ma się wydarzyć coś nieznanego lub coś czego nie jesteśmy do końca pewni. Praktycznie w 100% mówią one o złej wersji scenariusza. Egzamin – o rany, mogę go oblać. Zmiana pracy – a jak ta nowa będzie jeszcze gorsza, albo w ogóle jej nie znajdę. Wyjście z toksycznego związku – co jeśli nikt inny już nie będzie mnie chciał. Nowy projekt – a jak sobie nie poradzę i wyda się, że nie jestem taki dobry.

Kiedy powyższe nie zadziała, nasz mózg może jeszcze użyć prokrastynacji, czyli odkładania zadań w czasie. Ewentualnie wyczekiwania na jakiś magiczny moment, od którego wszystko się zmieni. Tak dla jasności – takie punkty nie istnieją, są jedynie kreacją naszej wyobraźni. Kiedy do nich dochodzimy „nagle” pojawiają się jakieś nowe trudności, sytuacja się zmienia, czy też zmieniają się nasze priorytety i znowu zmiana jest odłożona w czasie.

Niezadowolenie

Najgorszą sytuacją dla zmiany jest ta, kiedy jest nam z czymś źle, ale jednak nie fatalnie. Ewentualnie, kiedy dostrzegamy w danej sytuacji pewne plusy, bez względu na to na ile są one racjonalne. Np. mamy całkowicie nudną i nierozwijającą pracę lub szefa, który nie szanuje ludzi i ciągle ich opieprza, ale dobrze nam płacą. Związek zupełnie nie daje nam satysfakcji i nic nie czujemy do partnera, ale już jakoś tak przyzwyczailiśmy się do wspólnego mieszkania i łatwiej się utrzymać dzieląc kosztami. Chcielibyśmy wprowadzić pewne zmiany w podległym nam dziale, aby zwiększyć jego efektywność, ale wtedy będziemy się musieli borykać z niezadowoleniem części osób lub będziemy musieli do tych zmian przekonać jeszcze szefa lub zarząd.

To właśnie jest ten stan, w którym chodzimy i opowiadamy, że myślimy o tym, że chcielibyśmy coś zmienić w naszym życiu prywatnym lub zawodowym. To na co zawsze uczulam w mojej pracy coachingowej to sformułowanie „myślimy o tym, że chcielibyśmy coś zmienić”. Skoro myślisz, że chciałbyś coś zmienić, to tak de facto nie chcesz jeszcze tego zmieniać. Bo gdyby tak było, to miałbyś już zaplanowaną tę zmianę.

W takim stanie marazmu i niedziałania jesteśmy czasami w stanie przetrwać wiele lat. Trwa to najczęściej do jakiegoś silnego momentu przełomu np. szef prostak obrazi na personalnie na forum publicznym lub nie dostaniemy obiecanej premii. Partner nas zdradzi lub my nagle ulegniemy zauroczeniu kimś innym i przypomnimy sobie jak to jest, kiedy są uczucia między dwojgiem ludzi. Do firmy przyjdzie nowy menedżer, który wprowadzi zmiany w swoim dziale i zostanie za to doceniony przez szefostwo, a my poczujemy, że kiepsko wypadamy na jego tle.  Itd., itp…

Czasami też poważny wypadek, choroba czy inne traumatyczne zdarzenie uświadomią nam, że nie mam tak wiele czasu w życiu jak nam się zdawało i jeżeli chcemy coś w nim zmienić, to musimy zacząć działać już tu i teraz.

Wizja

Często kiedy, ktoś chce coś zmienić w swoim życiu prywatnym lub zawodowym pytam go „po co?”. Pytam, żeby zobaczyć, czy tak naprawdę od czegoś tylko ucieka (zła praca, niewłaściwy partner), czy jednak do czegoś dąży (praca, która daje satysfakcję lub pieniądze, szczęśliwy związek). To istotna kwestia, bo jeśli tylko od czegoś uciekamy, to kiedy tego zabraknie w naszym życiu, może nam się skończyć motywacja do działania i utkniemy nagle w stanie przejściowym. Nie doprowadzając całości do oczekiwanego efektu.

Jeżeli nie mamy wizji tego czego chcemy. Nasz mózg z całą pewnością wykorzysta tę lukę, aby zwiększyć opór przed zmianą. Z troską wykreuje w naszej głowie pytanie „czy jest sens tak się męczyć, aby coś zmienić?”.

Inny aspekt braku wizji, może się na nas odbić w jeszcze innym momencie zmiany. To zresztą jedna z bardzo przewrotnych pułapek zmian. Kiedy nie wiemy czego tak do końca chcemy, nie potrafimy też powiedzieć, kiedy już to osiągamy. Zatem skoro nie ma punktu docelowego, zaczynamy robić coraz więcej i coraz szybciej goniąc coś co nie jest nazwane. To właśnie tacy klienci z kilkunastoma rozpoczętymi projektami, przemęczeni, notorycznie niewyspani i zagubieni trafiają do mnie czasami z prośbą o pomoc. Wtedy też, pierwsze co robimy, to przy każdej ich aktywności/projekcie stawiamy pytania:

– po co to robię?

– do czego ma mnie to doprowadzić?

– po czym poznam, że to osiągnąłem?

Te trzy pytania i dyskusje o nich zazwyczaj pozwalają znaleźć te działania, które są mało istotne, albo realizują cele już nie tak ważne dla mojego klienta. Dzięki temu możemy się ich pozbyć i skupić na tych, które są naprawdę ważne.

Pierwsze Kroki

Czyli przejście od wizji i marzeń do realnego działania. Pamiętam jedno szkolenie, na którym prowadzący zapytał o nasze marzenia. Młoda kobieta powiedziała, że chciałaby pojechać do Nowego Jorku i spędzić tam tydzień. Dostała więc dwa pytania: Ile kosztuje przelot do Nowego Jorku? W jakiej cenie są tam noclegi? Nie znała odpowiedzi i z tego powodu prowadzący zapytał ją: „Czy to naprawdę jest Twoje prawdziwe marzenie, czy tylko ktoś Ci je sprzedał, a ty bezrefleksyjnie je powtarzasz?”

Jeżeli jest nam niewygodnie w jakiejś sytuacji i nawet potrafimy już snuć wizję, jak to będzie fajnie kiedy ją zmienimy, możemy wpaść w kolejną pułapkę losu. Odpłynąć w krainę marzeń i imaginacji. Mózg oczywiście będzie nas bardzo w tym wspierał, bo póki nie zaczniemy ich realizować, to marzyć możemy do woli. Z jego punktu widzenia nie jest to jeszcze niebezpieczne.

Zresztą to idealny moment, aby nasz mózg wpuścił nas w proces wiecznego odwlekania decyzji. Na zasadzie, skoro wiesz już co chcesz osiągnąć, to prawie już to masz (iluzja zmiany). Działać w tym kierunku zaczniesz wtedy, kiedy będzie ku temu dobry czas. Tymczasem, prawda jest taka, że nigdy nie będzie on dostatecznie dobry. Stąd to co trzeba zrobić, to zaplanować pierwsze konieczne kroki oraz najbliższą możliwą datę ich realizacji.

Bywa i tak, że nie wiemy do końca od czego zacząć. Jak cały proces zmian sobie poukładać. Wystarczy wtedy tylko wyznaczyć sobie czas na zebranie wszystkich potrzebnych informacji i czas kiedy na ich podstawie podejmiemy decyzję o kształcie naszego planu działania. Poszukiwanie informacji, to już pierwszy krok i to taki, który najczęściej umyka uwadze naszego podstępnego mózgu.


Największy problem ze zmianami jest  taki, że często są one trudniejsze niż wyobrażają to sobie Ci, którzy myślą, że to prosta sprawa i znacznie łatwiejsze niż sądzą Ci, którzy myślą, że to sprawa nie do przeskoczenia.

Mnie jedynie pozostaje często być strażnikiem zmian, a w zasadzie wzoru oraz zadbanie o to, aby w mnożeniu moich klientów nie było nigdzie zera 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Więcej informacji

Poniższy wzór polityki cookies chroniony jest prawem autorskim, które przysługują IAB Polska. 1. Serwis nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies. 2. Pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer. 3. Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu Lemon Mint Rafał Markiewicz z siedzibą pod adresem ul. Lipowa 16c/8, 81-572 Gdynia 4. Pliki cookies wykorzystywane są w celu: a) dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych; w szczególności pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika Serwisu i odpowiednio wyświetlić stronę internetową, dostosowaną do jego indywidualnych potrzeb; b) tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości; 5. W ramach Serwisu stosowane są dwa zasadnicze rodzaje plików cookies: „sesyjne” (session cookies) oraz „stałe” (persistent cookies). Cookies „sesyjne” są plikami tymczasowymi, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika do czasu wylogowania, opuszczenia strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki cookies przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika przez czas określony w parametrach plików cookies lub do czasu ich usunięcia przez Użytkownika. 6. W ramach Serwisu stosowane są następujące rodzaje plików cookies: a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach Serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach Serwisu; b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach Serwisu; c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu; d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez Użytkownika ustawień i personalizację interfejsu Użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi Użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.; e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań. 7. W wielu przypadkach oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących plików cookies. Ustawienia te mogą zostać zmienione w szczególności w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu w urządzeniu Użytkownika Serwisu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej). 8. Operator Serwisu informuje, że ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu. 9. Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu partnerów. 10. Więcej informacji na temat plików cookies dostępnych jest pod adresem wszystkoociasteczkach.pl lub w sekcji „Pomoc” w menu przeglądarki internetowej.

Close