Rafał Markiewicz

relacje

Zasada 3 x O – polecana menedżerom, ale i wszystkim pozostałym

W trakcie wielu moich szkoleń z komunikacji przytaczałem przykład jednej z sieci hipermarketów,  która sporo lat temu uczyła swoich kasjerów jednej prostej reguły: „Uśmiech, dzień dobry i coś od siebie”. Zasada banalnie prosta, łatwa do zapamiętania i budująca odpowiednią relację z klientem. Później poznałem kolejną prostą, łatwą do zapamiętania i…

Prze_myślnik #58 – miękkie, czyli ludzkie

Jeszcze zanim natknąłem się na wiele wyjaśniające stwierdzenie Simona Sinka zastanawiało mnie czemu, tak dobrze czuję się w otoczeniu ludzi, którzy mają rozwinięte umiejętności miękkie, a tak nieswojo, czy wręcz dyskomfortowo, w otoczeniu tych, którzy są ich pozbawieni. Co więcej, zasadniczo wszyscy zapisani w mojej pamięci najgorsi szefowie i menedżerowie…

Chcę fajnego związku – czyli czego?

Nie wiem czy to z powodu większej dostępności słońca, czy też poluzowania covidowych obostrzeń. Jednak wyraźnie coś „drgnęło” w związkach moich klientów i znajomych. Jakby się uwolniła pewne energia kumulowana przez ostatnie miesiące. To często energia zmiany, poszukiwania czegoś nowego. Czasami w związku, a czasami poza nim… Ostanie miesiące to…

Drzewo przyjaźni – czyli o tym, czemu nie każda przyjaźń jest na wieki

Pisząc poniższy tekst ponad miesiąc temu, nie spodziewałem się, że pojawi się on w sytuacji, która jest wielkim testem dla wielu relacji. W tym także tych dotyczących przyjaźni. Często mamy do niej podejście romantyczne i wierzymy, że będzie trwać nieskończenie. Wierzymy, że przetrwamy w niej wszystkie próby oraz trudności i…

„Dobra wibracja” dla moich klientów

WAŻNE! Obecny moment nie jest łatwy dla wielu z nas. Znaleźliśmy się w nowej i nieznanej sytuacji. Czasami jesteśmy zagubieni, czasami potrzebujemy wygadania, a czasami potrzebne nam spojrzenie z innej perspektywy. Bywa też tak, że chcemy aby ktoś po prostu powiedział nam „Spokojne, dasz radę” 😉 Klienci, którzy są u…

Jak to z szefem bywa? – oczekiwania i ich konsekwencje

Pamiętam jak zastanawiałem się na wyborem lekarza pierwszego kontaktu. Po przeczytaniu sporej liczby opinii zdecydowałem się na zachwalaną lekarkę, która miała zawsze całkowicie angażować się w problem pacjenta i poświęcać mu tyle czasu ile trzeba. Zamiast kończyć wizytę po standardowych 15 minutach. Kiedy przyszedłem na wizytę i siadłem w poczekalni…

„Trzymam swoją stronę” – mantra wewnętrznej przyjaźni

Mam takie ćwiczenie, w którym proszę klientów o określenie na ile są usatysfakcjonowani z różnych obszarów swojego życia. Jak do tej pory, nikt nigdy nie ocenił wszystkich na maksymalną ocenę. Co więcej prawie nikt, żadnemu z obszarów w swoim życiu nie daje maksa. Znamienne jest jednak to, że nierzadko kiedy…