Kiedy pracuję z moimi klientami nad przygotowaniem do trudnego dla nich wyzwania, które będzie rozłożone w czasie, niemal zawsze chcę żebyśmy dodatkowo wypracowali rozwiązania, które będą dla nich „pasami bezpieczeństwa” i „kamizelką ratunkową”.
Klienci, szczególnie Ci z biznesu nauczeni skupiania uwagi na zadaniu i efektywności jego rozwiązania zwykli zapominać, że zadanie nie wydarza się w próżni i szczególnie jak będzie trwało ono dłużej będą mu towarzyszyć różne stany i wydarzenia w jego otoczeniu i ich życiu.
Klienci nie z biznesu, często nie mają wprawy w planowaniu wyzwań i często też nie mają bogatych doświadczeń w pokonywaniu różnych trudności. Z tego powodu przeraża ich już samo wyzwanie i to przerażenie jest na tyle spore, że nie pozwala spojrzeć na to co nadchodzi z szerszej perspektywy.
Tymczasem na każdego, kto mierzy się z długotrwającym trudnym wyzwaniem spadną wcześniej czy później wątpliwości, zmęczenie, chęć rezygnacji z wyzwania, czy przytłoczenie komplikacjami. Właśnie na te zdarzenia chce ich dobrze przygotować, oprócz pomocy w uporaniu się z samym zadaniem jakie wynika z wyzwania.

Systemy zabezpieczeń
Pasy bezpieczeństwa – ich główny zadaniem jest zabezpieczenie naszego ciała w sytuacjach, w których dochodzi do gwałtownego zahamowania pojazdu, kolizji przy dużej prędkości, wypadnięcia z drogi i np. koziołkowania pojazdu. Zabezpieczają nas też w samolotach przy startach, lądowaniu i podczas przydarzających się ostatnio coraz częściej turbulencji w czasie lotu. Zabezpieczają nasze ciało przed przemieszczaniem się, uderzaniem o różne elementy czy nawet wypadnięciem przez szybę.
Kamizelki ratunkowe – spełniają kilka ról w kryzysowych sytuacjach. Kiedy wpadamy do wody, to ich wyporność powoduje, że zawsze wyniosą nas na powierzchnię i pozwolą złapać oddech. Zadziałają nawet w sytuacji gdy wpadamy do wody po jakimś zderzeniu i straciliśmy przytomność. Mają jeszcze jedną super cechę, która przyda się nawet tym, którzy umieją pływać i nie stracili przytomności. Jeśli będą musieli oczekiwać w wodzie na ratunek sporo czasu i opadną z sił, one utrzymają ich na powierzchni i nie pozwolą pójść pod wodę.
Co systemy zabezpieczeń mają wspólnego z wyzwaniem do realizacji?
Pozwalają one w miarę bezpiecznie odpowiedzieć na twa typu problemów, które się pojawią.
Turbulencje w wzywaniu – są to momenty spiętrzeń trudności w realizacji zadania. Często nie planowane, a czasami nawet nadchodzące ze strony, z której byśmy się ich nie spodziewali np.
porzucił nas wspólnik realizujący z nami to zadanie
liczyliśmy na wsparcie najbliższych, a oni sabotują nasze działania
sprawy proceduralne miały iść szybko, a mnożą się zawiłości i utrudnienia
do dużej sterty problemów, doszły kolejne
przekraczamy wstępnie planowane koszty
pojawia się „przeciwnik” aktywnie utrudniający nasze działania
To trochę przypomina sytuację jakby nasz projekt wypadł z drogi i jechał po sążnistych wybojach, koziołkował lub przewrócił się na bok. W każdej z tych sytuacji możemy się potężnie poobijać. Czym bardziej będziemy pobijani, tym bardziej boli i demotywuje do działania. Zaczynamy się zastanawiać, czy to jest warte tego wysiłku, stawiamy pytanie „po co ja to robię”, czy to mi coś w ogóle da itp. itd.
Pasem bezpieczeństwa będzie zawczasu przedyskutowanie sobie tego po co chcesz podejść do danego wyzwania, jasne określenie jego celu i korzyści jakie Ci przyniesie jego realizacja. Następnie spisanie tego i trzymanie tej notatki w jakimś podręcznym miejscu w trakcie całego wyzwania. Kiedy opadniesz z sił, będziesz miał gorszy dzień i dopadną Cię wątpliwości ta notatka pozwoli przypomnieć sobie po co to robisz. Uwierz mi, że jak nie będziesz miał tego spisanego, to w trudnych monetach nie przypomnisz sobie tego tak łatwo. Chodzi o to, abyś niczym pasami bezpieczeństwa był przypięty do celu i korzyści z tego działania.
Brak siły i energii – każde wyzwanie męczy, a długotrwałe niemal wysysa energię. Ta natomiast jest niezbędna do pokonywania przeszkód i trudności. Z tego powodu, już zawczasu przygotowujemy z moimi klientami jakieś dostępy do „źródełek energii”, z których będą się doładowywali. Może to być zadbanie o higienę pracy i czas na relaks oraz odpoczynek w trakcie trwania wyzwania. Może to być zintensyfikowanie spacerów na łonie natury, albo spotkań ze znajomymi w zależności od tego co komu dodaje energii. Pomysły skąd czerpać energię naprawdę bywają bardzo różne. Chodzi jednak o to, aby określić je zawczasu i stosować w ramach profilaktyki, a nie jako lekarstwo w stanach wyczerpania. Stały dopływ energii, będzie działał jak kamizelka ratunkowa, pozwalając nam utrzymać się na powierzchni wody w trudnych i wyczerpujących momentach.
Musze przyznać, że wielu moich klientów jest zaskoczonych w czasie naszej pracy nad przygotowaniem się do wyzwania, kiedy ich pytam: „Wiemy, że to zadanie będzie zużywać Twoją energię, jak zamierzasz ją na bieżąco doładowywać?”.
Sposoby zabezpieczeń wypracowywane z moimi klientami bywają bardzo różne, tak samo jak różni są moim klienci i ich sprawy. Ostatnio pomagałem zapinać pasy bezpieczeństwa i zakładać kamizelki ratunkowe w takich sytuacjach jak przygotowanie do rozwodu, zmiany pracy, zmiany ścieżki kariery, przeprowadzka do innego miasta, reorganizacja firmy, rozpoczęcie działalności w nowym obszarze (zmian profilu), podjęcie się prowadzenia jednocześnie dwóch dużych projektów.
Ich posiadanie, nie oznacza konieczności skorzystania z nich. Jednak już sama świadomość, że je mamy i możemy z nich skorzystać w razie potrzeby, dodaje poczucia bezpieczeństwa i odwagi w działaniu.