„Życie jest dla szczęścia i dobra człowieka” to zdanie, które może nas zatrzymać, a nawet zaskoczyć. Szczególnie wtedy, gdy ktoś wyrastał w przekonaniu, że dobre życie polega głównie na spełnianiu oczekiwań innych ludzi, dostosowaniu się do społecznych reguł i rezygnowaniu z siebie w imię tego, co „trzeba”, „wypada” albo „powinno się”.
Ten cytat nie jest pochwałą egoizmu. Szczęście człowieka nie oznacza życia kosztem innych. Dobro człowieka nie oznacza obojętności wobec bliskich, pracy, zobowiązań czy wspólnoty. Chodzi raczej o coś bardziej wymagającego: o zgodę na to, że własne życie też jest ważne i że nie można go bez końca odkładać na później.
Pułapka oczekiwań kulturowych i społecznych bywa trudna do zauważenia. Często nie wygląda jak przemoc. Często brzmi rozsądnie: „wszyscy tak robią”, „nie przesadzaj”, „rodzina jest najważniejsza”, „najpierw obowiązki”, „co ludzie powiedzą”. Takie zdania mogą porządkować życie, ale mogą też powoli odbierać kontakt z tym, czego człowiek naprawdę potrzebuje i co jest z nim zgodne.
Dlatego ten cytat można czytać jako zaproszenie do sprawdzenia, czy żyję własnym życiem, czy tylko dobrze odgrywam rolę napisaną przez rodzinę, kulturę, środowisko albo lęk przed oceną. To pytanie nie prowadzi do buntu dla samego buntu. Prowadzi do uczciwości wobec siebie.
Wzięcie odpowiedzialności za własne życie nie polega na robieniu wszystkiego, na co ma się ochotę. Polega na świadomym wybieraniu. Na rozpoznaniu, czemu oddaję swój czas, energię i uwagę. Na sprawdzeniu, czy moje decyzje wynikają z wartości, czy z przyzwyczajenia, lęku albo potrzeby zasłużenia na akceptację.
Życie dla szczęścia i dobra człowieka wymaga odwagi, bo nie pozwala już wszystkiego zrzucić na innych. Nie można bez końca mówić: „tak mnie wychowano”, „takie są czasy”, „nie miałem wyboru”, „musiałem”. Czasem wybór jest trudny, ograniczony i nieidealny. Ale nadal pozostaje pytanie: co z tym zrobię?
Dla mnie ten cytat niesie spokojne, ale bardzo stanowcze przypomnienie: masz prawo do szczęścia i dobra, ale nikt nie przeżyje życia za ciebie. Możesz słuchać innych, możesz brać pod uwagę bliskich, możesz działać odpowiedzialnie wobec świata. Tylko nie oddawaj swojego życia w cudze ręce tak całkowicie, że pewnego dnia trudno będzie rozpoznać, gdzie w tym wszystkim jesteś ty.
