Ludzie uwielbiają odwlekać w swoim życiu to co niewygodne, niepewne i dyskomfortowe. Zwykle mają też dla takiego zachowania wiele wyjaśnień. Jednym z moich ulubionych jest: „bo ja w życiu wszystko prokrastynuje – po prostu tak mam”. Jest to super wymówka dla nic nie robienia. Jednak ja nie wierzę w genetycznie zaprogramowaną prokrastynację.
W innych sytuacjach można usłyszeć wiele różnych argumentów. Nie rzuciłem jeszcze palenia, bo mam teraz sporo stresów w pracy. Nie zacząłem się zdrowiej odżywiać, bo zdrowe jedzenie jest drogie. Nie zacząłem ćwiczyć, bo ostatnio jest ciągle zmęczony. Nie lubię swojej pracy, ale nie szukam nowej, bo jestem już stary i trudno będzie mi znaleźć coś nowego.
Wszystkie te argumenty nie są faktami, a jedynie interpretacjami rzeczywistości. Często lekko podkoloryzowanymi historiami, dzięki którym dajemy sobie prawo do nic nie robienia. Czasami są to też pułapki przy pomocy których nieświadomie stworzyliśmy w swojej głowie blokujące ograniczenia.

„Nie kupuję tego, to zwykły excuse*”
To sformułowanie, które nierzadko podczas spotkań coachingowych słyszą ode mnie moi klienci. Najczęściej wtedy w pewnym popłochu szukają jakiegoś innego argumentu. Szukają innej „historii”, która ładniej lub dramatyczniej umotywuje ich rzekomy brak możliwości działania.
Czasami proszę jedynie, aby mi dokładniej opowiedzieli o tym ograniczeniu. Czemu jest to przeszkodą? Czy pamiętają taki moment w swoim, życiu kiedy jej nie było? Czy to ograniczenie na pewno jest przeszkodą w działaniu, czy może jest jednak konsekwencją braku tego działania?
Kiedy słyszę od moich klientów „muszę to robić” lub „muszę tak robić” zadaję jedno proste pytanie „skoro musisz, to kto Ci każe?”. Nierzadko po chwili konsternacji odpowiadają: „ja sam”. Wtedy pojawia się drugie pytanie „Kto zatem może Ciebie zwolnić z tego „muszę”?
Bywa i tak, że słucham „historii” mojego klienta i potem proponuję mu, że opowiem ją po swojemu, z innego punku widzenia. Staram się po prostu pokazać, że te „historie” to tylko interpretacje danej sytuacji, a nie twarde i niepodważalne fakty.
Bardzo obrazowo tę kwestię opisał Sebastian Kotów w swojej książce „Masz wpływ na swoje życie”:
„Zapytałem znajomą, dlaczego nie rzuciła palenia, chociaż tak bardzo chciała. Mówi, że próbuje, ale ma tyle stresu w pracy, że gdy się stresuje to znowu pali. Wszystko przez ten stres. To jej historia.
Nie pali dlatego, że się stresuje. Pali dlatego, że kupuje paczkę papierosów, wyciąga z niej papierosa, wkłada go do ust i zapala. Dlatego pali.”
Dostrzeż historię i przestań w nią wierzyć
Kiedy przeczytałem przytoczony fragment książki poczułem się jakby uderzył we mnie piorun. Zrozumiałem bowiem, że moje stwierdzenie „jestem językowym beztalenciem” to tylko moja historia. Pozwala mi on nie angażować się za mocno w naukę języka angielskiego. Żyłem z tym ograniczeniem od lat i mocno w nie wierzyłem, podczas gdy była to tylko moja interpretacja. Wierz mi, albo nie ale po uświadomieniu sobie tego faktu, nagle angielski zaczął mi łatwiej wchodzić do głowy, a ja nabrałem ochoty do nauki.
Ważną wskazówką dla wynajdowanie historii jest sformułowanie „trudne”. Jeżeli coś jest trudne, to nie jest to fakt. Trudność jest względna i dla każdego zaczyna się w innym momencie lub na czym innym polega. Zatem jeżeli masz „trudne zadanie” do wykonania, gdzieś będzie się „trudno dostać”, coś będzie „trudne do zrobienia lub zorganizowania” to pamiętaj, że to tylko Twoja interpretacja tej sytuacji. Zaczynasz tworzyć historię, która ma ładnie wyjaśnić Twój brak aktywności w tym temacie lub co gorsza, która stanie się dla Ciebie blokadą przed zrobieniem czegoś na czym być może Ci zależy.
Czego bym nie pisał, to jestem świadom, że jesteśmy doskonałymi opowiadaczami historii i nie łatwo przyjdzie nam z tego zrezygnować. Z tego względu proponuję czasem, aby nie porzucać historii, tylko je zmieniać.
Ja mam trzy swoje turbo doładowujące historie, które w skrócie brzmią: „świat mi sprzyja”, „wszystko co się mi przydarza ma sens” i „jestem szczęśliwym człowiekiem”.
* excuse (ang.) – pretekst, usprawiedliwienie, wymówka, wytłumaczenie, tłumaczenie