Rok 2018 obfitował w moim życiu zawodowym w wiele niesamowitych spotkań, zdarzeń i sytuacji. Pracowałem z wieloma osobami indywidualnymi nad ich prywatnymi sprawami. Wspierałem wielu menedżerów i dyrektorów w rozwiązaniu kwestii dotyczących spraw zawodowych i prowadzonych przez nich projektów. Miałem także przyjemność prowadzić coachingi biznesowe z właścicielami firm lub wspierać kilka z nich we wdrażaniu programów rozwojowych. To jedynie tylko fragment mojej działalności, ale ten dający najwięcej satysfakcji i bezpośrednich relacji z klientami. Relacji, o których z zawodowej odpowiedzialności mówić nie mogę, bo każdemu mojemu klientowi gwarantuję poufność. Skoro jednak jeden z nich wprost mówi w swoim nagraniu o naszej współpracy, wymieniając mnie z imienia i nazwiska, fakt ten stał się już wiedzą powszechną.

Maciek to człowiek o wielkim sercu, inspirator, społecznik i menedżer, a przede wszystkim klientomaniak. Jak sam mówi „dzień bez nowego pomysłu, to dzień stracony” – to fascynująca cecha, ale i zarazem niebezpieczna. Można uruchomić zbyt wiele działań i aktywności, na które potem nie starcza czasu i energii. Najtrudniej jest jednak zdecydować z czego zrezygnować. Trwając w tej niemocy decyzyjnej spalamy się nie posuwając naszych projektów do przodu.
To co jest najważniejsze w takiej sytuacji, to uświadomić sobie liczbę tych aktywności (Maciek zapisał tyle kartek, że zajęły prawie całą podłogę w moim pokoju). Następnie pogrupować je ze względu na rodzaje działań lub obszary tematyczne i odpowiedzieć sobie, które z nich chcemy kontynuować, a z którymi nam już nie do końca po drodze. Odpowiedź nie jest prosta i nie przychodzi łatwo, ale w tym momencie wsparciem jest coach, ze swoimi pytaniami i dystansem do spraw klienta. Maciek zrobił rzecz niesamowitą, zdecydował się zakończyć projekt prowadzony od prawie 10 lat. Zrobił to dodatkowo z niezłą klasą, ogłaszając to 31.12.2018 w swoim nagraniu na żywo i zapowiadając nowy projekt, któremu się teraz poświęci. W tym nagraniu odsłania nie tylko pewne kulisy naszej współpracy, ale zarazem mówi o bardzo ważnej sprawie. Pozbycie się pewnych zaszłych spraw, powoduje że spada z nas wielki ciężar. Ciężar, który nas ogranicza i blokuje przed pełnym zaangażowaniem w nowe projekty.
Maćkowi życzę sukcesów, a wszystkim innym odwagi do usunięcia ze swojego życia tego co już przeszłe i niesłużące w drodze do przyszłości.