W trakcie wielu moich szkoleń z komunikacji przytaczałem przykład jednej z sieci hipermarketów, która sporo lat temu uczyła swoich kasjerów jednej prostej reguły: „Uśmiech, dzień dobry i coś od siebie”. Zasada banalnie prosta, łatwa do zapamiętania i budująca odpowiednią relację z klientem.
Później poznałem kolejną prostą, łatwą do zapamiętania i skuteczną zasadę. Generalnie miała pomagać menedżerom budować dobre relacje z członkami ich zespołów. Kiedy jednak jej się lepiej przyjrzeć, okazuje się zasadą uniwersalną. Przydatną nie tylko menedżerom i nie tylko w życiu zawodowym.

O mnie, o Tobie, o czymkolwiek
Ta prosta reguła pozwala poczuć się komfortowo każdej ze stron. Nikt w tej relacji nie jest pominięty, nikt nie zostaje bierny, nikt nie stwarza wrażenia dystansu i każdy dostaje uwagę. Przy czym dla jasności, nie chodzi tu o głębokie zwierzenia, czy wylewne dzielenie się czyimś życiem prywatnym. To „o mnie, o Tobie” powinno być tak lekkie jak brzmienie tej reguły.
Zauważaj rozmówce
Zasad ta pozwala uchronić się także przed jednym ważnym błędem, popełnianym przez nie tak mało osób. Czasami bywają one tak skupione na sobie lub jakimś wydarzeniu, że w natłoku informacji zupełnie pomijają drugą osobę. W tym sensie, że w ogóle się nie zainteresują tym co u niej słychać.
Sam pamiętam kilka takich towarzyskich sytuacji, gdy po skończonym spotkaniu dochodziłem do wniosku, że mój rozmówca był skupiony tylko na sobie i swoich historiach. Nie wykazał ani odrobiny zainteresowania mną. Co powodowało, że czułem w tej relacji brak przestrzeni dla mnie. Zyskiwałem świadomość, że zamiast mnie mogła by być w tej rozmowie każda inna dowolna osoba lub nawet manekin. W efekcie nie dochodziło już do kolejnych spotkań, gdyż nie byłem zainteresowany podtrzymywaniem takich relacji.
W relacji menedżer – członek zespołu raczej ciężko będzie unikać kolejnych spotkań. Niemniej jednak „łatka” aroganta lub narcyza w takiej sytuacji szybko przylgnie do menedżera. Jest tylko kwestią czasu, kiedy członkowie jego zespołu zaczną przechodzić pod skrzydła menedżerów, którzy ich zauważą.