Mam wrażenie, że niektóre książki pojawiają się w moim życiu we wskazanym przez los momencie. Ich zadaniem jest albo wnieść w nim sporo pozytywnego zamętu, albo uporządkować je i uspokoić w okresach burzy wydarzeń i nowych wyzwań, które co rusz podejmuję. Te pierwsze trafiają do mojej głowy, te drugie komunikują…