Rafał Markiewicz

Dyskomfort i jego dwa oblicza. Poznaj je!

Dyskomfort i jego dwa oblicza. Poznaj je!

Dyskomfort, to pojawiające się w życiu prywatnym lub zawodowym doznanie, które kojarzymy zazwyczaj z czymś negatywnym. Odbiera nam pewność siebie, wywołuje uczucie niepokoju, obawy i zwątpienia. Bywa, że prowadzi też do strachu lub frustracji. Z tego powodu zwykliśmy unikać go za wszelką ceną, tymczasem takie postępowanie jest nieuświadomioną pułapką.

Rafał Markiewicz - coach - coaching - rozwój osobisty - dyskomfort

Cena rozwoju

Dyskomfort jest nieodłącznym elementem zmian jakie wprowadzamy w naszym życiu. Zaś siła dyskomfortu jest często wprost proporcjonalna do wielkości zmiany z jaką się mierzymy.

Wchodząc w nowy obszar działań, nowe środowisko, nową pracę lub przeprowadzając się do innego miasta stykamy z się z nieznanym. Tymczasem, to co nieznane i niepowtarzalne nie jest lubiane przez nasz mózg. Aktywuje jego najbardziej prymitywną część, która ogłasza alarm. „Nieznane” jest bowiem dla niej równoznaczne z „niebezpieczne”. Tak oto, nasz mózg dostrzega w zmianie zagrożenie i wpada w panikę.

Wraz z naszym dojrzewaniem, wzrostem poziomu życia, awansami zawodowymi czy rozwojem firmy zmiany stają się coraz bardziej wymagające. Zwiększa to też dyskomfort, który w związku z nimi odczuwamy. Z tego powodu tak ważnym jest, aby mierzyć się z dyskomfortem świadomie i nauczyć się nim zarządzać. Należy uświadomić sobie, że dyskomfort jest naturalną częścią procesu zmiany i jego pojawianie się, nie oznacza od razu, że coś idzie źle.

Dwa rodzaje niewygody

Mało kto zwraca uwagę na fakt, że dyskomfort jaki odczuwamy może wynikać z dwóch rożnych przyczyn. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że są dwa jego rodzaje: transformacyjny i destrukcyjny. Pierwszy z nich popycha nas do przodu i tworzy wzrost. Sprawia, że się uczymy i stajemy się coraz silniejsi. Drugi, działa dokładnie odwrotnie. Blokuje nas, a nawet cofa w rozwoju. Wbija nas w ziemie i nie pozwala się podnieść. Tracimy pewność siebie i zaufanie do nas samych.

Tutaj pojawia się właśnie pułapka. To dyskomfort transformacyjny jest tym, który towarzyszy wprowadzaniu zmian w życie i tym, z którym powinniśmy się nauczyć pracować oraz nim zarządzać. Tymczasem dyskomfortu destrukcyjnego powinniśmy się jak najszybciej pozbyć. Zniwelować go, a najlepiej z góry się na niego przygotować i mieć zdefiniowane działania zapobiegawcze. Problem w tym, że kiedy nie jesteśmy świadomi tych dwóch rodzajów dyskomfortu, działamy intuicyjnie. Wtedy, działania te są odwrotne od tych jakie powinny być. Eliminujemy dyskomfort transformacyjny, nie wprowadzając zmian w naszym życiu lub się z nich wycofując. Zaczynamy się za to przyzwyczajać i akceptować w naszym otoczeniu ten rodzaj dyskomfortu, który podcina nam skrzydła.

Jeżeli chcemy dowiedzieć się z jakim rodzajem dyskomfortu mamy do czynienia, wystarczy zadać sobie jedno proste pytanie: „Dlaczego nie czuję się dobrze?”.

Jeśli odpowiedzi jakie pojawiają się w naszej głowie to: nie jestem w tym dobry, nie dam sobie z tym rady, nigdy nie będę w stanie tego zrobić. Mamy do czynienia z dyskomfortem, który nam nie służy. Powinniśmy jak najszybciej usiąść i zastanowić się nad tym w co wierzymy i co chcemy z tym zrobić. Inaczej ten rodzaj dyskomfortu będzie nas ograniczał i odsuwał od odniesienie sukcesu.

Jeśli odpowiedzi brzmią: bo robię lub zamierzam zrobić coś do czego nie jestem przyzwyczajony, bo odkrywam coś nowego, bo stawiam się w nieznanych mi sytuacjach. Mamy do czynienia z dyskomfortem transformacyjnym. To ten rodzaj dyskomfortu, który jest naturalnym elementem procesu rozwoju. Nie powinniśmy go zwalczać, ani go unikać. Ważne jest, aby w jego przypadku pamiętać o celu, do którego zmierzamy. Powinniśmy też wdrożyć rozwiązania, które pozwolą nam obserwować postępy w naszym działaniu. Dzięki temu zaufamy sobie, a może nawet zaczniemy czerpać satysfakcję z procesu własnego rozwoju.

Niebezpieczna ucieczka w komfort

Przeciwieństwem dyskomfortu jest komfort, który miło otula nas poczuciem bezpieczeństwa i rozkoszą bezpiecznej stabilności. Problem jednak w tym, że nie przygotowuje nas na przyszłość, nie wzbogaca nas, ani nie rozwija. Często w tej sytuacji dla zabicia pustki naszego postępu, przeżywamy przygody i wyzwania serialowych bohaterów. Kiedy jednak w naszym życiu nadejdą prawdziwe i realne wyzwania, my nie będziemy na nie gotowi. Z tego powodu być może wciąż będziemy tkwili w związku, który nas niszczy i emocjonalnie wyczerpuje, ale jest znany. Będziemy gasnąć i wypalać się w pracy, której nienawidzimy, ale boimy się ją zmienić, bo nie wiemy czy inna na pewno będzie lepsza.

Nie pamiętam już gdzie i od kogo usłyszałem następujące zdanie „Pragnienie bezpieczeństwa i poczucie zagrożenia – to jedno i to samo”. Wbiło mnie ono w ziemie, bo z całą mocą uświadomiło, że za każdym z nich stoi strach.

Mam jednak na tę sytuację swoje rozwiązanie. Za każdy razem, gdy dopada mnie strach idę do swojego biurka i czytam wiersz, który nad nim zawiesiłem. Zaczyna się on, od słów:
„Powoli umiera ten, kto staje się niewolnikiem przyzwyczajenia,
powtarzając każdego dnia te same drogi…”


Dokładnie rok i 2 dni temu, obudziłem się rano podekscytowany, ale zarazem pełen ogromnego dyskomfortu. Dzień wcześniej pożegnałem wszystkich swoich kolegów z pracy i współpracowników. 1 marca 2018 pierwszy raz w swoim zawodowym życiu i to na skutek własnej decyzji , nie byłem już na etacie. Zostałem za to z własną firmą, swoją wiedzą i umiejętnościami oraz towarzyszącym mi strachem. Tak zacząłem się oswajać z dwoma rodzajami dyskomfortu i swoim nowy wyznaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Więcej informacji

Poniższy wzór polityki cookies chroniony jest prawem autorskim, które przysługują IAB Polska. 1. Serwis nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies. 2. Pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer. 3. Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu Lemon Mint Rafał Markiewicz z siedzibą pod adresem ul. Lipowa 16c/8, 81-572 Gdynia 4. Pliki cookies wykorzystywane są w celu: a) dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych; w szczególności pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika Serwisu i odpowiednio wyświetlić stronę internetową, dostosowaną do jego indywidualnych potrzeb; b) tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości; 5. W ramach Serwisu stosowane są dwa zasadnicze rodzaje plików cookies: „sesyjne” (session cookies) oraz „stałe” (persistent cookies). Cookies „sesyjne” są plikami tymczasowymi, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika do czasu wylogowania, opuszczenia strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki cookies przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika przez czas określony w parametrach plików cookies lub do czasu ich usunięcia przez Użytkownika. 6. W ramach Serwisu stosowane są następujące rodzaje plików cookies: a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach Serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach Serwisu; b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach Serwisu; c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu; d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez Użytkownika ustawień i personalizację interfejsu Użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi Użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.; e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań. 7. W wielu przypadkach oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących plików cookies. Ustawienia te mogą zostać zmienione w szczególności w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu w urządzeniu Użytkownika Serwisu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej). 8. Operator Serwisu informuje, że ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu. 9. Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu partnerów. 10. Więcej informacji na temat plików cookies dostępnych jest pod adresem wszystkoociasteczkach.pl lub w sekcji „Pomoc” w menu przeglądarki internetowej.

Close