Jest 2 stycznia. Skończył się świąteczny hałas i wraca normalny rytm. Weszliśmy w kolejny rok. W kalendarzu pojawiają się nowe daty. W głowie pojawia się nowy plan. To dobry moment, żeby opisać zjawisko psychologiczne, które Daniel Gilbert nazwał „iluzją końca historii”. Brzmi poważnie, a chodzi o coś bardzo ludzkiego. Większość…