Wiele razy w życiu byłem pytany o swoje zainteresowania. Odpowiedź na tę kwestię zawsze nastręczała mi sporo trudności. W pierwszym odruchu, na pytanie „czym się interesujesz”, miałbym ochotę odpowiedzieć „wszystkim”, ale wiem że nie jest to dobrze widziane, bo często rozumiane jest jako „niczym”. Z czasem wypracowałem sprytny trick i na pytanie „czym się interesujesz” odpowiadałem „życiem”. Miało to w moim zamierzeniu pokazywać mnogość zainteresowań niosących mnie przez życie. Zawsze jednak czułem się źle z tym, że nie mam jakiegoś jednego wybranego zainteresowania.
Poniższe wystąpienie Emilie Wapnick było dla mnie prawdziwym odkryciem, bo pozwoliło mi zrozumieć moją „multipotencjalność” i zaakceptować moją multiciekawość. Zarazem zrozumiałem, dlaczego kiedy wchodzę w jakiś nowy temat, na głowę biję tempem jego poznawania innych moich znajomych oraz dlaczego czytając np. o doszach w ajurwedzie potrafię przenieść wiedzę wyniesioną z tego obszaru na budowanie relacji biznesowych. Czemu od lat pomimo zdobywania różnych specjalizacji w różnych branżach i obszarach wciąż jestem menedżerem i zarządzam ludźmi wykorzystując do tego wiedzę z wielu dziedzin. Wreszcie, wiem też z jakiego powodu opowiadam od lat, że jestem „genetycznie zaprogramowany na rozwój”. Dzięki multipotencjalności jestem też dobrym coachem, bo trafiając na różne sytuacje i wyzwania w życiu innych ludzi, do pomocy w ich rozwiązywaniu stosuję skompilowaną wiedzę z dużej liczby obszarów, którymi interesuję się obecnie lub interesowałem w przeszłości.
Poniższe wystąpienie, może też okazać się kluczem do poukładania sobie życia przez niektórych z moich klientów, którzy za wszelką cenę i trochę na siłę próbują znaleźć jakąś jedną życiową pasję i od dawna im to nie wychodzi, bo co rusz pochłania ich nowy temat.