Przyszła jesień co przeważnie oznacza mniej słońca, więcej ciemności i jakoś tak mniej siły. Nieodzownie z tym stanem łączy się deklaracja padająca z wielu ust: „Jakoś tak nie mam motywacji…”, która jest świetną wymówką dla braku działania.
Tymczasem w dzisiejszych czasach, w których wszystko jest zmienne i nieprzewidywalne, a co za tym idzie miesza nam w planach i zmusza nas do ciągłych korekt utrzymanie motywacji do jakiegoś działania bywa arcy trudne. Jak dodamy do tego mnóstwo bodźców i różnych ciekawostek, które docierają do nas z naszego otoczenia i kradną naszą uwagę oraz kuszą nowym, to utrzymanie motywacji do jakiejś aktywności jest niemal niemożliwe.
Z tego powodu, szczególnie dziś tę mityczną motywację należy zastąpić wytrwałością i dyscypliną. Brzmią nieco mniej sexi, ale zapewniają znacznie lepsze efekty.
Doskonale opisał to w jednym ze swoich artykułów Alex Mathers:
„Oto bezczelny mały sekret, który zmieni twoje życie: pasja, energia lub kreatywność – jakkolwiek chcesz to nazwać – nie jest rzeczownikiem.
To czasownik – nawyk. Siedzisz przy biurku i czekasz na pojawienie się pasji do pisania. Nie rozśmieszaj mnie.
Pasja przyjdzie, ale dopiero wtedy, gdy zaczniesz pisać. I daj jej kilka minut.
Gdy zaczniesz działać, poczujesz energię. Pasja to czasownik. Nie czekasz na nią, ani jej nie znajdujesz. Tworzysz ją punktualnie o 8 rano każdego ranka.”
