Rafał Markiewicz

„Ma to sens” i łatwiej żyć

„Ma to sens” i łatwiej żyć

Kilkanaście miesięcy temu postanowiłem dokonać ciekawego eksperymentu. Założyłem, że wszystko co mnie spotyka ma swój sens, niezależnie od tego czy jest zgodne z tym co planowałem, czy też nie. Nie będę ukrywał, że dla mnie, urodzonego perfekcjonisty, było to początkowo niezłym wyzwaniem. Dzisiaj natomiast, nie potrafię już żyć inaczej.

Rafał Markiewicz- coach - coaching - lifefactory - sens

  1. Mam plan, czyli iluzja kontroli

Wielu z nas, a szczególnie dotyczy to menadżerów, lubi mieć listę spraw do załatwienia, terminarze z umówionymi spotkaniami oraz wszelkiego rodzaju harmonogramy projektów i innych działań. Mniej zorganizowani, choć wszystkiego nie listują i nie harmonogramują, to też w swoim życiu niejednokrotnie stawiają na plany. Kto z nas, nie sprawdzał  w Google maps lub na zwykłym rozkładzie jazdy autobusów ile czasu zajmie mu dojazd z miejsca A do B. Kto z nas się nie wkurzał, kiedy nagle okazywało się, że czas tej drogi jest jednak dłuższy. No właśnie, dłuższy od czego? Najczęściej, od potencjalnego czasu, w sytuacji gdyby wszystko na drodze przebiegało idealnie, a jak wiadomo rzadko się to zdarza.

W takich sytuacjach, jak powyższa, najczęściej zaczynamy kalkulować straty. Czego nie zdążę zrobić, na ile źle wypadnie to, że przyjdę spóźniony itp. itd.  Czy te kalkulacje coś zmieniają, poza podkręcaniem naszej złości – nie! Czy stojąc w korku, bo jest tak duży ruch na drodze, albo jakiś wypadek możemy jakoś wpłynąć na tę sytuację – raczej nie! Czy wyrzucając sobie, że znowu „daliśmy ciała”, „jesteśmy do niczego” itp. coś poprawiamy, ulepszamy – nie!

Jeśli przyjmiemy, że zmieniać możemy to na co mamy wpływ, a na powyższą sytuację wpływu nie mamy i zamiast kalkulowania start uruchomimy ciekawość zysków, cała sytuacja może nam się jawić w zupełnie nowej odsłonie. Może ten korek, to sygnał od losu, aby trochę wyluzować i spowolnić – właśnie zyskaliśmy parę minut dla samych siebie. Może to czas na refleksję odnośnie rutyny w życiu, np. skoro się już spóźnię to jakoś to mojej drugiej połowie wynagrodzę – niespodziewane kwiaty, nieplanowane wcześniej wieczorne wyjście na kolacje. Może to czas, aby zadzwonić do rodziców lub przyjaciół, z którymi dawno nie mieliśmy kontaktu. Tylko błagam nie róbcie tego w środkach komunikacji miejskiej. Współpasażerowie nie chcą wiedzieć kogo kochacie, kto z kim się zdradza, która znajoma jest głupia, który kumpel się upił i że dziecko sąsiadki ma półpaśca.

  1. Sens, którego nie widać

W powyższej sytuacji łatwo było znaleźć potencjalne zyski a co w sytuacji, kiedy coś sobie łamiemy, dopada nas jakaś choroba, mamy wypadek, tracimy pracę, rozpadają nam się związki lub umiera ktoś bliski. Ciężko wtedy uruchamiać ciekawość, a gdyby nawet się udało, to jaki tu znaleźć sens, że o pozytywach nie wspomnę.

Współczesna kultura i wszechobecna cyfryzacja przyzwyczaiły nas do natychmiastowej gratyfikacji. Tymczasem w życiu, efekty są niejednokrotnie odsunięte w czasie. My natomiast nie lubimy czekać i natychmiast odpalamy film „A mogło być tak wspaniale” i liczyć straty. Interesujące jest to, że prawie nigdy nie włącza nam się film „ A mogło być tak źle”, chociaż oba są tak samo prawdopodobne.

Rafał Markiewicz- coach - coaching - lifefactory - sens

Ja lubię wierzyć w to, że jeżeli nawet teraz nie dostrzegam sensu danej sytuacji, to pewnie stanie się on dla mnie widoczny za jakiś czas. Tak było z kursem StartUP Coaching. Kolejne terminy jego uruchomienia przesuwały się w czasie. Kiedy stało się to już trzeci raz byłem wściekły. Dwa zjazdy w ramach tego kursu idealnie wpasowywały mi się w wolne weekendy. Kiedy jednak za dwa miesiące nadszedł jeden z nich, moja druga połowa (chorująca już prawie rok) poczuła się na tyle dobrze, że kilka dni wcześniej została wypisana ze szpitala. Szczęśliwi spędziliśmy ten weekend razem, spacerując i robiąc wspólne zakupy. Poniedziałek, który po nim przyszedł… przyniósł śmierć. Do tej pory, nie potrafię sobie wyobrazić, jak bym się czuł, gdyby się okazało, że zamiast tego wspólnego weekendu, spędziłbym cały ten czas na szkoleniu w innym mieście. To zresztą chyba był ten moment, w którym postanowiłem już więcej nie przeklinać losu. Zrozumiałem bowiem, że coś co mnie dziś wkurza i czego nie rozumiem, może mi się przysłużyć w przyszłości.

Skoro o śmierci wspomniałem, to powstać może pytanie o to jaki ona może mieć sens w danym momencie. Czemu mogła się zdarzyć teraz, a nie później. Czasami po to, aby ulżyć w męce choremu, ile to już razy słyszałem „już się nie męczy”. Czasami po to, aby ulżyć bliskim, bo opieka nad chorym potrafi zabrać całą energię życiową innych osób i nie łudźmy się, często chory jest również świadomy jakim bywa obciążeniem dla bliskich. Czasami po to, aby już nikt się nie męczył. Pierwszym moim odruchem, na śmierć drugiej połowy, była wściekłość i żal do losu, że tym razem nie udało się jej zapobiec. W głowie odpalił się film „A mogło być tak wspaniale” – no bo przecież wyniki się poprawiały, sił przybywało i szpital już nie był konieczny. Dopiero po kilku dniach odważyłem się uruchomić film „A mogło być tak źle”. Wizja sparaliżowanej najbliższej osoby, zawieszonej gdzieś między życiem a śmiercią, skazanej na podłączenie do aparatury do końca życia i całkowicie uzależnionej od innych pomogła mi zrozumieć, że śmierć nie była tym najgorszym co mogło nas spotkać.

Choć to może dziwnie brzmieć, jestem też wdzięczny losowi za mój wypadek samochodowy na autostradzie. Samochód był do kasacji, a ja wyszedłem z tej sytuacji bez najmniejszego draśnięcia. Od tamtej pory jednak, już nigdy nie usiadłem za kierownicą samochodu, aż tak zmęczony jak wtedy. Całe zdarzenie jednak mogło by wyglądać inaczej, gdybym zamiast w autostradową barierkę, wjechał w przystanek pełen ludzi. Wierzę w to, że los zadbał w ten sposób o to,  abym stał się bardziej świadomym i odpowiedzialnym kierowcą.

  1. Nie trać energii – strategia kota

Powyższe nie jest nawoływaniem do „ślepego” hurraoptymizmu. Powiem więcej, wręcz zachęcam Was, aby w pierwszym odruchu na sytuację która Was wkurza, siarczyście sobie zakląć lub nawet się wywrzeszczeć (tylko nie na kogoś). Czasami dobrą opcją będzie również wypłakanie. Każde z tych działań, pozwoli nam się pozbyć z organizmu nagromadzonej złości i stresu. Gdyby w nas zostały, będą nas spalać od środka.

Kiedy już się emocjonalnie rozładujemy i stwierdzimy, że i tak nie mamy istotnego wpływu na daną sytuację . Wtedy proponuję zastosować strategię kota, o której na jednym ze swoich szkoleń opowiadał Wojciech Eichelberger:

„Jak kot nie złapie myszy, to się nie stresuje, że jest do dupy kotem. Nie idzie do kąta i nie zastanawia się co pomyślą sobie inne koty, albo myszy. Tylko myśli: nie udało się, głodny jestem – to się zdrzemnę i zregeneruję, aby potem być skutecznym łowcą.”

 

afał Markiewicz - coach - coaching - filizanka_small Tekst napisany w towarzystwie subtelnej mieszanki białej i zielonej herbaty Soczyste Winogrona

 

Life Factory - projekt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Więcej informacji

Poniższy wzór polityki cookies chroniony jest prawem autorskim, które przysługują IAB Polska. 1. Serwis nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies. 2. Pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer. 3. Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu Lemon Mint Rafał Markiewicz z siedzibą pod adresem ul. Lipowa 16c/8, 81-572 Gdynia 4. Pliki cookies wykorzystywane są w celu: a) dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych; w szczególności pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika Serwisu i odpowiednio wyświetlić stronę internetową, dostosowaną do jego indywidualnych potrzeb; b) tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości; 5. W ramach Serwisu stosowane są dwa zasadnicze rodzaje plików cookies: „sesyjne” (session cookies) oraz „stałe” (persistent cookies). Cookies „sesyjne” są plikami tymczasowymi, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika do czasu wylogowania, opuszczenia strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki cookies przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika przez czas określony w parametrach plików cookies lub do czasu ich usunięcia przez Użytkownika. 6. W ramach Serwisu stosowane są następujące rodzaje plików cookies: a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach Serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach Serwisu; b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach Serwisu; c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu; d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez Użytkownika ustawień i personalizację interfejsu Użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi Użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.; e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań. 7. W wielu przypadkach oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących plików cookies. Ustawienia te mogą zostać zmienione w szczególności w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu w urządzeniu Użytkownika Serwisu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej). 8. Operator Serwisu informuje, że ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu. 9. Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu partnerów. 10. Więcej informacji na temat plików cookies dostępnych jest pod adresem wszystkoociasteczkach.pl lub w sekcji „Pomoc” w menu przeglądarki internetowej.

Close